God of War Ragnarök – Recenzja

God of War Ragnarök – Recenzja

98 wyświetleń
0

Czy seria God of War kiedykolwiek będzie na niskim poziomie? W przypadku Ragnarök całe szczęście się na to nie zapowiada.

Zacznę od tego, że długo czekałem, aby zagrać w coś, gdzie nie mogłem znaleźć żadnych wad. Jest to dla mnie niesamowite, że Santa Monica Studio potrafi utrzymać jakość tej serii przez tyle lat, ale takie są realia. God of War Ragnarök to absolutny majstersztyk w opowiadaniu historii i balansie walk. Jeśli potrzebowaliście recenzji sprowadzonej do jednego zdania, oto właśnie ona. Jednak co do samej gry to mam dużo więcej do powiedzenia. Jeżeli chodzi o to co znajdziecie poniżej to postaram się przekazać wrażenia o grze z jak najmniejszą ilością spoilerów z Ragnaröka, lecz pojawi się kilka nawiązań do poprzedniej odsłony serii.

3 lata później nadciąga wojna

Ragnarök otwiera się z bardziej wyszkolonym nastoletnim Atreusem i wyraźnie wyczerpanym całą sytuacją Kratosem wyruszającymi do jedynego miejsca, jakie pozostało im w podróży – do domu. Przywiązując jelenia do swoich sań, duet przygotowuje się do dalszej drogi. Zrozpaczona Freya niestrudzenie ściga parę, a śmierć Baldura przynosła Fimbulwinter, czyli trwającą już od 3 lat zimę, która jest zwiastunem końca świata jak jest to znane z mitologii nordyckiej. God of War: Ragnarök rozpoczyna się 3 lata po wydarzeniach z poprzednika i to jest mniej więcej wszystko, co powiem o tej historii poza stwierdzeniem, że jest niesamowita. Wszelkie próby opowiedzenia wam więcej są praktycznie niewykonalne bez ujawnienia ważnych scen z gry więc pozostanę przy innych aspektach tytułu.

Znana walka z nowymi sztuczkami

Obie bronie z pierwszej części gry, Lewiatan i Ostrza Chaosu, powracają, ale ich użyteczność i moc zostały znacznie rozbudowane. Ostrza Chaosu mogą być teraz używane do chwytania się gzymsów, aby przemierzać otoczenie, a obie bronie mogą zostać użyte do ataków z powietrza po zeskoczeniu z wyższego elementu terenu, aby uzyskać potężny atak uderzeniowy. Kratos może od teraz naładować Lewiatan potężnym lodowym zaklęciem, dzięki temu następny atak zadaje obrażenia lodowe, a to dopiero początek. Ostrza Chaosu mogą zostać rzucone na wroga, przebijając go. Podczas gdy Kratos zrzuca łańcuchy, na ich długości pojawiają się ognie, które na końcu spalają cel. Wrogowie mogą teraz posiadać zbroje żywiołów. Takie zbroje mocno rozszerzają ich umiejętności, więc usunięcie tego pancerza i otwarcie ich na silniejsze ataki jest ważne. W poprzedniej grze trójkąt na kontrolerze był używany do przywoływania Lewiatana, co oznaczało, że rzadko był używany poza tą funkcją. Teraz służy on do aktywowania tych “ruchów sygnaturowych broni”, a także do sygnalizowania Atreusowi, by atakował wrogów swoimi strzałami. No i oczywiście, nadal można przywołać topór.

Różnorodność za różnorodnością

W całym God of War Ragnarök czeka na nas niezliczona ilość przeciwników, które czekają na naszej drodze. Nasza tarcza jest bardzo ważnym elementem wyposażenia, ponieważ w niektórych momentach zostaniemy przytłoczeni przez ilość wrogów atakujących naraz. Niektóre ataki nie mogą być zablokowane, więc będziemy musieli używać mechaniki parowania tak jak w poprzedniej grze, aby stworzyć trochę miejsca i wykonać powracający atak, aby złapać ich z zaskoczenia. Każda broń może wykorzystać lekki i ciężki atak runiczny, który można ulepszyć, aby zadać więcej obrażeń i ogłuszyć. Niektóre z tych ataków nie tylko zadają ogromne obrażenia, ale także wyglądają niesamowicie, gdy są wyprowadzane. W istocie, cała gama oferowanych ataków została pięknie animowana. Walki z bossami to jedne z najbardziej niesamowitych starć w grze, zmuszające do wykorzystania każdej posiadanej umiejętności, a po ich pokonaniu sposób, w jaki przedstawione są ataki kończące walkę, są godne podziwu. Płynność walki i ruchu przewyższa oryginał pod każdym względem i w pełni wykorzystuje technologię dostępną na PlayStation 5. Dotyczy to również otoczenia w God of War Ragnarök. Wszystkie dziewięć królestw kryje w sobie różne biomy, a każdy z nich został starannie i po mistrzowsku zaprojektowany.

Ideał dopełnia muzyka

Jestem ogromnym fanem twórczości Beara McCreary’iego, głównie dlatego że komponował muzykę do jednego z moich ulubionych seriali, czyli Agents of S.H.I.E.L.D. Bear oczywiście komponował muzykę do poprzedniej odsłony serii God of War i teraz także powraca w Ragnaröku i przechodzi samego siebie. Motywy muzyczne w grze są fenomenalne, zwłaszcza przy ważnych scenach fabularnych czy walkach z bossami i nie wyobrażam sobie od teraz, żeby ktokolwiek by mógł zrobić soundtrack do tej gry. Oczywiście w przypadku Ragnaröku także w niektórych utworach powraca Eivør Pálsdóttir z jej fenomenalnym wokalem, który pojawił się już w poprzedniku i stał się po prostu ikoniczną częścią soundtracku W przypadku najnowszego God of Wara nie jest inaczej i nowe utwory z udziałem Eivør są fenomenalne.

God of War Ragnarok to definicja arcydzieła. Jego historia poruszy nas do łez, napełni radością i sprawi, że poczujemy emocje, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia. W grze jest tak wiele do zrobienia, a walka konsekwentnie się rozwija i dodaje nowe mechaniki, które nigdy nie wydają się dodane na siłę. Dziewięć Królestw zostało zaprojektowane z dbałością i są to jedne z najwspanialszych światów przedstawionych w grze wideo, nawet z obszarami, do których nie można dotrzeć, dopóki nie odblokuje się nowych mocy. Ragnarök zdecydowanie rozwiał wszystkie wątpliwości związane z tym, że nie jest w stanie przebić poprzednika. Jednak udało się i to w każdym możliwym aspekcie.

Recenzja oparta o wersję gry na PlayStation 5
Kopia gry do recenzji została zakupiona przez recenzenta.

10.0

Ocena autora

Podsumowanie

Grafika
9.5
Gameplay
10.0
Fabuła
10.0
Muzyka
10.0
Ocena ogólna
10.0
Zalety
  • Fenomenalna historia.
  • Genialnie zaprojektowany system walki.
  • Mistrzowska ścieżka dźwiękowa.
Wady
  • Niczego nie znalazłem.

Twój adres email nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *