Gotham Knights – Recenzja

Gotham Knights – Recenzja

65 wyświetleń
0

Gotham Knights to worek wielu pomysłów, wielu zrealizowanych dobrze i wielu zrealizowanych tragicznie. Jednak czy taki worek może być dobrą grą jako całość? Przekonajmy się.

Jestem ogromnym fanem serii Arkham od Rocksteady i WB Games Montreal, więc jak zaprezentowano Gotham Knights byłem mocno nakręcony, ponieważ w momencie ogłoszenia gry minęło aż 5 lat od ostatniej gry z Batmanem. Rycerze Gotham stworzeni zostali przez WB Games Montreal, które wcześniej było autorem Batman: Arkham Origins. Origins nie było najlepszą grą serii, lecz miało zdecydowanie najlepsze walki z bossami oraz świetnie wyreżyserowane cutscenki. W tych aspektach, które przedstawiłem w oparciu o Origins, Gotham Knights zdecdowanie nie zawodzi, lecz niestety gra zawodzi w kilku aspektach.

Gameplay nie jest na tyle płynny ile byśmy wymagali

Gotham Knights wita nas z informacją, że Batman nie żyje w pięknie wyreżyserowanej cutscence, której całej zawartości nie będę zdradzał, bo zdecydowanie musicie zobaczyć to na własne oczy. Po pogrzebie Batmana mamy możliwość wybrania postaci, którą rozpoczniemy naszą przygodę w Gotham. Do wyboru oczywiście mamy Batgirl, Robina, Nightwinga i Red Hooda. Każda z postaci różni się znacząco pod względem gameplayu. Batgirl stawia mocno na walki 1v1, Nightwing pod względem stylu jest akrobatyczny, więc ma dużo ataków związanych z akrobacjami. Red Hood opiera się głównie na strzelaniu z swoich pistoletów, lecz też potrafi przyłożyć z pięści. Robin posiada Bo Staff, który ma całkiem duży zasięg, więc potrafi uderzyć kilku przeciwników w tym samym momencie. System walki mocno się różni względem tego czego przyzwyczaiła nas seria Arkham. Walka w Gotham Knights jest taką hybrydą systemu Freeflow z Arkham i ułatwionego systemu z gier souls-like. Podczas walki jest dużo unikania, mamy także apteczki, które działają jak Estus Flask z Dark Souls, lecz możemy je odnawiać po pokonaniu przeciwnika. Na początku nie byłem przekonany do tego systemu walki, bo cały czas miałem w pamięci płynność systemu z Arkham, lecz po kilku godzinach udało mi się przyzwyczaić i nawet polubić ten system walki, który wymaga wykazania umiejętności, niż samego mashowania przycisków.

Technicznie też nie jest najlepiej

Jedna rzecz, która niestety nie przypadła mi do gustu to poruszanie się po samym Gotham. Na początku mamy dostęp tylko do liny z hakiem, więc możemy się przyciągać do budynków i tyle. Niestety samo przyciąganie się nie jest zbyt przyjemne, bo jest mało płynne i czasami po prostu nie ma się czego przyciągnąć. Dodatkowe możliwości poruszania się, takie jak szybowanie dopiero odblokujemy jak ukończymy tzw. wyzwania “Knighthood”, które niestety zajmują trochę czasu. Blokowanie tak podstawowej funkcji za zestawem długich wyzwań jest dla mnie nieporozumieniem, zwłaszcza że podczas różnych prezentacji gry nigdy to nie było wspomniane. Warto też wspomnieć, że gra jest tragicznie zoptymalizowana i na PC i na konsolach. Mimo tego, że jest to gra, która jest tylko na najnowszej generacji konsol to jest tam zablokowana tylko w 30 fps, a i tak klatki potrafią spaść. W przypadku PC nie jest inaczej, na początku gry miałem ogromne problemy aby osiągnąć grywalny poziom klatek na sekundę, zwłaszcza w środku Gotham. Przez przejście całej gry gra także potrafiła się crashować kilka razy w najmniej spodziewanych momentach. W jednym przypadku podniosłem przedmiot związany z misją i po podniesieniu liczba klatek spadła o połowę, a następnie po kilkunastu sekundach gra po prostu zaliczyła crasha. Inne crashe to były po prostu losowe przypadki.

Fabularnie jest pierwsza klasa

Najjaśniejszym punktem gry jest zdecydowanie fabuła. Postacie są bardzo dobrze napisane zwłaszcza nasza główna czwórka, plus Alfred, który jest stałym pomocnikiem naszej ekipy. Oprócz fabuły głównej mamy także kilka mniejszych historii związanych z innymi złoczyńcami, które nie są połączone z głównym wątkiem. Dodatkowe historie też są fajnie poprowadzone i wprowadzają sporo smaczków dla fanów uniwersum DC. W grze mamy także wiele różnych obiektów, które możemy skanować i tym samym dowiedzieć się o nich więcej, co dodaje nam więcej informacji związanych z lore gry i uniwersum DC.
Główna fabuła ma też sporo niespodzianek, które są bardzo fajnie poprowadzone fabularnie i nigdy nie były przedstawione w materiałach promocyjnych przed premierą, więc warto się z nimi zapoznać bezpośrednio w grze. Mimo tego, że fabuła jest całkiem przyzwoita to niestety system postępu tej fabuły jest zrobiony dosyć średnio. Niektóre misje w trakcie fabuły głównej zmuszają nas do wykonywania aktywności pobocznych co nie spodoba się wszystkim graczom. Niektórym osobom przykładowo nie przypadną do gustu misje poboczne czy zapobieganie przestępstw na mapie, a będą musieli je przymusowo wykonać, bo inaczej nie będą mogli po prostu przechodzić gry dalej.

Podsumowanie

Gotham Knights miało potencjał na świetną grę. Świetnie poprowadzony wątek fabularny niestety słabo się łączy z decyzjami dotyczącymi postępowania gameplayowego tego wątku fabularnego. Dodatkowo blokowanie podstawowych funkcji za zestawami wyzwań i słaba optymalizacja połączona z problemami technicznymi niestety przedstawia Gotham Knights w tym gorszym świetle. Mimo wielu problemów, udało mi się bawić całkiem dobrze przez większość gry i jestem w stanie polecić grę, jeżeli pojawi się na jakiejś przecenie i oczywiście jak naprawią wszystkie problemy techniczne.

Recenzja oparta o wersję gry na PC (Steam)
Recenzent zakupił grę do recenzji osobiście.

7.5

Ocena autora

Podsumowanie

Grafika
7.5
Gameplay
7.5
Fabuła
9.0
Muzyka
7.0
Ocena ogólna
7.5
Zalety
  • Różnorodność gameplayu w przypadku różnych postaci.
  • Świetna fabuła.
  • Gra potrafi być wyzwaniem
Wady
  • Tragiczna optymalizacja.
  • Brzydki interfejs.
  • Konieczność grindowania misji pobocznych pod koniec gry z powodu wysokiego poziomu trudności.

Twój adres email nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *