Kangurek Kao (2022) – Recenzja

Kangurek Kao (2022) – Recenzja

58 wyświetleń
0

Po prawie 17 latach Kao powraca na ekrany graczy.

Zawsze byłem fanem serii Kao, skończyłem każdą poprzednią część, a za dzieciaka strasznie męczyłem wersję demo pierwszej gry, która była dołączona do jakiegoś czasopisma z grami.
Jestem także ogromnym fanem gier platformowych 3D, więc jak się dowiedziałem, że Kao powraca to czekałem z niecierpliwieniem na pierwsze materiały z rebootu.

Nostalgia uderza mocno

Kao mimo, że w nowej, odświeżonej odsłonie nie przeszedł dużej rewolucji, a prędzej ewolucję, aby dopasować się do standardów obecnego rynku gier wideo.
Jako, że Kangurek Kao nie jest projektem AAA, brakuje mu nieco finezji, którą posiadają inne świetne platformówki 3D. Mimo niektórych problemów, o których opowiem później dalej czuć, że to stary dobry Kao sprzed 20 lat w nowej odsłonie.
Nowa odsłona Kangurka jest płynna gameplayowo, a także optymalizacyjnie. Każdy z poziomów, który przemierzamy jest unikalny i ma swoje zagadki i wyzwania. Na każdym z poziomów jest także masa ukrytych sekretów w formie diamencików, liter które składają się w imię naszego bohatera, a także runy które zbieramy, aby progresować dalej. System walki jest dosyć prosty i opiera się na mashowaniu przycisku ataku w kierunku przeciwnika, możemy także zablokować się na danym przeciwniku, aby Kao mógł się skupić tylko na nim podczas walki. Podczas rozgrywki zbieramy także monety, które możemy wymieniać w sklepach na ulepszenie naszych punktów zdrowia lub możemy je wymienić na dodatkowe życia.

Fabularnie i aktorsko, niestety bez szału

Fabuła nowej odsłony jest bardzo prosta, nasz ojciec jakiś czas temu wyruszył na wyprawę i do tej pory nie wrócił, następnie siostra Kao wyruszyła za ojcem, by sprawdzić co się z nim stało i także nie wraca, więc Kao bierze sprawy w swoje ręce i postanawia ich odszukać przemierzając po drodze różne światy.
Jeżeli chodzi o aktorstwo to jest dosyć słabo, szczególnie w wersji angielskiej. Sztywne dialogi, momentami bez emocji, tym się wyróżnia angielski dubbing w tej grze. Niestety po 20 minutach rozgrywki postanowiłem zmienić na język polski, który jest zdecydowanie lepiej zagrany, niż angielski, ale dalej to nie jest najwyższa półka. Mam też mały problem z tym, że napisy nie zawsze odzwierciedlają to co mówią postacie, samo znaczenie kwestii jest podobne, ale tekst i wypowiedziane słowa się różnią. Czasami były też takie sytuacje, że aktorzy wymawiali w dialogach słowa, których w napisach nie było wcale. Niby mała rzecz, ale momentami raziła w oczy.

Jest dobrze, ale był potencjał na więcej

Nowy Kangurek Kao, mimo tego że jest przyzwoitą grą to ma masę mniejszych czy większych problemów lub rzeczy, które można było zrobić inaczej. Największą wadą dla mnie jest brak wyboru poziomów trudności i to nie z powodu, że gra jest za trudna, problem w tym, że jest właśnie za łatwa.
Przeciwnicy gdy są sami nie są praktycznie w stanie nic nam zrobić, dopiero gdy rzuci się ich z 6-7 to są w stanie zadać jakieś obrażenia, lecz jest to bardzo mała ilość obrażeń, nawet w przypadku tych silniejszych przeciwników, każdy zabiera tylko jedno serce po zaatakowaniu. Ta sytuacja się powtarza także przy bossach, którzy są niesamowicie łatwi, łącznie z bossem finałowym. Podczas całej gry, dużo więcej razy zginałem z mojej własnej głupoty spadając gdzieś do wody czy za mapę, niż przez samych przeciwników.
Wracając do sekretów to w sumie są one w grze, tylko po to żeby były. Litery do zbierania czy diamenty zupełnie nie są do niczego potrzebne, jedynie możemy sobie popatrzeć na powiększający się licznik danej rzeczy jaką zbierzemy, można było wprowadzić jakiś specjalny sklep na te diamenciki, ale niestety gra czegoś takiego nie oferuje.
Kamera w Kangurku Kao też momentami jest problematyczna. Bardzo często potrafi przechodzić przez tekstury w ciasnych korytarzach, tak jakby blokada na kamerę nie była przed teksturą, tylko za teksturą, co powoduje, że momentami możemy zobaczyć co jest za mapą. Nie jest to przyjemne doświadczenie.
Podczas rozgrywki napotkałem także trochę bugów wizualnych oraz bugów związanych z fizyką obiektów. Jeżeli chodzi o fizykę to niektóre obiekty zniszczalne, które znajdowały się w powietrzu nie były w stanie być zniszczone, mimo tego że monety z nich wypadały. Nie mogłem również niszczyć skrzyni za pomocą zwykłych ciosów po rozmrożeniu ich z lodu. Po prostu po uderzeniach w nie nic się nie działo, aby je zniszczyć musiałem użyć turlania się lub uderzenia w ziemię po skoku.

Podsumowanie

Nowy Kangurek Kao to przyjemna platformówka 3D, która w niektórych aspektach miała potencjał na więcej. Jeżeli jesteście fanami serii lub fanami platformówek 3D ogólnie to zdecydowanie jest to gra dla was. Jest to bardzo przyjemna przygoda na 6-8 godzin zabawy.

Recenzja oparta o wersję gry na platformie PC (Steam).
Kopia recenzencka została dostarczona przez wydawcę.

7.0

Ocena autora

Podsumowanie

Grafika
7.0
Gameplay
7.5
Optymalizacja
9.0
Muzyka
7.0
Ocena ogólna
7.0
Zalety
  • Przyjemna dla oka kreskówkowa grafika.
  • Duża różnorodność przeciwników.
  • Bardzo fajny design poziomów.
Wady
  • Słabe aktorstwo i średni scenariusz.
  • Bardzo niski poziom trudności.
  • Pojawiające się bugi wizualne.

Twój adres email nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *