0

Studio Bulkhead powraca po 7 latach od premiery ich ostatniej gry i dostarcza coś wyjątkowego.

Niektórzy z was mogą kojarzyć taką niesławną produkcję o nazwie Battalion 1944. Produkcję, która wystartowała na Kickstarterze, gromadząc trzykrotnie większą ilość pieniędzy niż pierwotnie wyznaczony przez twórców ze studia Bulkhead cel. Po dwóch latach alfa- i beta-testów, na początku 2018 roku B44 wchodzi w fazę Early Access i zalicza spore ruchy medialne, takie jak podpisanie umowy wydawniczej ze Square Enix za sprawą inicjatywy Collective, skierowanej do mniejszych deweloperów. Battalion niestety nie przetrwał próby czasu przez masę różnych problemów, których jest zbyt dużo, aby je wszystkie wymieniać.

Od momentu wydania finalnej wersji Battalion: Legacy w 2022 roku Bulkhead siedziało w większości cicho. W międzyczasie wypuścili eksperyment w formie prototypu Promod, który miał być nowym wydaniem moda do Call of Duty 4 o tej samej nazwie, lecz służył on głównie do zbadania zainteresowania graczy oraz zebrania opinii od wydawców. Promod po krótkim czasie został wstrzymany, lecz twórcy poinformowali, że od dłuższego czasu pracują nad swoim nowym głównym projektem, który zostanie ujawniony w przyszłości.

Trzy lata później na kanale YouTube studia pojawia się film z informacją, że zatrudniają dużą liczbę pracowników do nowego projektu o tytule „WARDOGS”. Nowy tytuł został zapowiedziany jako ambitny shooter, który razem z oryginalnymi twórcami moda King of the Hill do Arma 3 zatrzęsie rynkiem FPS-ów, oferując „bezkompromisową wojnę” na ekranach graczy. Na pierwszy oficjalny zwiastun musieliśmy poczekać kolejny rok, lecz w końcu gracze mogli zobaczyć, co Bulkhead chce zaoferować i w jakiej formie. Odpowiedź graczy była zadziwiająco pozytywna i z każdą kolejną zapowiedzią ten entuzjazm rósł.

Po wielu miesiącach ciągłej komunikacji ze strony deweloperów nadszedł dzień premiery Wczesnego Dostępu WARDOGS. Jak wypada nowa produkcja deweloperów z brytyjskiego Derby? Przekonajmy się!

WARDOGS to bardzo interesujący przypadek, który łączy wiele różnych mechanik z wielu produkcji i robi to zadziwiająco dobrze. Mamy tutaj trochę Army, trochę Insurgency, trochę Battlefielda, trochę ekonomii i wszystko po prostu działa. U podstaw WARDOGS jest grą FPS na 100 graczy w meczu, gdzie 3 drużyny walczą ze sobą o kontrolę punktu na mapie. Drużyna, która posiada najwięcej żołnierzy na punkcie, zdobywa punkty.

Mapy w WARDOGS są ogromne, wszystkie mają 256 km², a sam punkt ciągle podróżuje po mapie, więc rozgrywka w każdym meczu przebiega inaczej. Dodatkowo wewnątrz punktu kontrolnego pojawia się mniejszy punkt określany jako „Hot Zone”, gdzie wszystkie akcje graczy są liczone podwójnie. To pozwala na jeszcze bardziej intensywną rozgrywkę, gdy masa osób trafia do małej lokacji i musi walczyć o przetrwanie.

W WARDOGS najważniejszym zasobem są pieniądze, które zarabiamy w trakcie meczów za dosłownie każdą możliwą akcję w grze. To właśnie wyróżnia produkcję Bulkhead na tle innych shooterów na rynku. WARDOGS jest sandboxem, który daje nam wiele różnych możliwości. Jasne, możecie grać w niego jak w Battlefielda, szturmować punkt i zabijać wrogów, ale możecie też zostać kierowcą i wozić ludzi na punkt przez cały mecz. Będziecie wtedy dostawać doświadczenie oraz pieniądze za przywiezienie gracza, a także asysty, jeżeli zabije on przeciwnika po wyjściu z pojazdu.

Możemy też zostać budowniczym i budować fortyfikacje na mapie, aby tworzyć dodatkową przewagę dla reszty drużyny. Możliwości jest wiele i każda z nich jest wynagradzana pieniędzmi, które są bardzo ważne. Przy każdej śmierci tracimy cały nasz ekwipunek i musimy ponownie zakupić przedmioty za walutę, którą zarobiliśmy wcześniej. W tej grze taktyczne myślenie jest na pierwszym planie, gdyż w naszym interesie jest to, aby przeżyć jak najdłużej, zwłaszcza że mecze potrafią spokojnie trwać ponad godzinę.

WARDOGS to nie tylko walka na polu bitwy, lecz także myślenie inwestycyjne. Pieniądze nie są używane tylko podczas meczu, lecz również poza nim. W menu głównym mamy zakładkę „Odblokuj”, gdzie znajdziemy 7 różnych kategorii: Wardog, Szturmowiec, Medyk, Zwiadowca, Wsparcie, Kierowca i Pilot. Każda zakładka to ścieżka, którą jako gracz musimy levelować, a robimy to, wykonując poszczególne akcje w trakcie meczu, jak wspomniałem wcześniej.

Wardog to ogólny poziom gracza, który pozwala nam na odblokowanie standardowych przedmiotów, takich jak rodzaje amunicji, plecaki, kamizelki kuloodporne, hełmy i tak dalej. W zakładce Szturmowca odblokujemy karabiny szturmowe oraz dodatki do nich. Jako Medyk odblokujemy różne SMG oraz sprzęt w stylu resuscytatora, różnych rodzajów apteczek i wiele więcej. W sekcji Zwiadowcy mamy różne karabiny snajperskie, gadżety do nich czy nawet strój Ghillie. Jako Wsparcie mamy do odblokowania narzędzia w stylu wiertarek i młotów, lecz pojawiają się tu też lekkie karabiny maszynowe, wyrzutnie rakiet czy strzelby. Ścieżka Kierowcy, jak można się domyślić, pozwala na odblokowanie nowych pojazdów oraz muzyki do radia w tych pojazdach. Zakładka Pilota odblokuje nam nowe helikoptery oraz różne rodzaje skrzyń, które możemy wypełnić zaopatrzeniem, a następnie sprzedawać te przedmioty innym graczom w trakcie meczu.

Każdy z przedmiotów z tych zakładek wymaga wykupienia, zanim będziemy mogli go używać, i właśnie dlatego w grę wchodzi tutaj system ekonomii. Dodatkowo walutę możemy wymieniać na złote sztabki, których kurs zmienia się codziennie. Złote sztabki możemy wykorzystać na kamuflaże do broni i pojazdów. Spokojnie, nie doświadczycie tutaj skinów, które świecą się na różne kolory z wielu kilometrów.

W WARDOGS jest wiele więcej różnych możliwości, przykładowo destrukcja otoczenia, o której wcześniej nic nie wspominałem, lecz nie ma sensu tego wszystkiego rozpisywać w pierwszych wrażeniach. Warto to po prostu doznać na własnej skórze.
Z punktu samej rozgrywki WARDOGS jest unikatowe, a sami twórcy mają bardzo klasyczne podejście co do rozwoju oraz monetyzacji gry, której w sumie nie ma. Na ten moment WARDOGS to jednorazowy zakup, który daje wam dostęp do całej możliwej zawartości, co jest rzadkością w obliczu dzisiejszej branży gier.

Pod względem technicznym WARDOGS pokazuje, że dobrze zoptymalizowana gra multiplayer na Unreal Engine 5 może być rzeczywistością. Na najwyższych ustawieniach graficznych bez problemu wyciągam okolice 160 FPS na serwerze z 99 innymi graczami w meczu. Gra jednak oddaje jakość graficzną w zamian za bardzo dobrą optymalizację i myślę, że jest to uczciwa wymiana. W tego typu grze widoczność i wydajność to dwie najbardziej potrzebne rzeczy i gra spełnia te dwa wymagania.

Niestety muszę powiedzieć, że polska wersja gry pozostawia wiele do życzenia. W wielu miejscach wygląda to tak, jakby osoba odpowiedzialna za tłumaczenie kompletnie nie znała kontekstu, w jakim dane słowa są używane. Słowa, które mogą być przetłumaczone na dwa różne sposoby, otrzymują tłumaczenie, które kompletnie nie pasuje do kontekstu. Liczę, że teraz, skoro gra miała swoją premierę we Wczesnym Dostępie, te elementy zostaną poprawione.

Na chwilę obecną WARDOGS już prezentuje bardzo dobry poziom i przyjemność z rozgrywki. Gra będzie jeszcze przez 2 kolejne lata w programie Wczesnego Dostępu, a twórcy pokazali w materiałach przedpremierowych, że mają konkretny plan na rozwój gry i będą się go stale trzymać przez najbliższy czas.

Pierwsze wrażenia oparte o wersję gry na PC (Steam).
Kopia gry do pierwszych wrażeń została dostarczona przez wydawcę Team17.

O autorze

Paweł "Dedazen" Bortkiewicz

Pracownik IT porankiem, redaktor popołudniami. Wieloletni gracz, który przyjmuje ciepło każdy gatunek, jeżeli gra daje z siebie wszystko. Oprócz gier chętnie przyjmie dobry film czy komiks.

Twój adres email nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *