Dzika planeta nie wybacza po raz drugi. W dzisiejszej branży gier rzadko kiedy gry AA zgarniają większy sukces, a szkoda bo można znaleźć wiele ciekawych produkcji. Jedną z nich było Journey to the Savage Planet, które miało dosyć skomplikowaną premierę. Początkowo wydana na standardowych platformach, lecz rok później ogłoszono...
W dzisiejszej branży gier rzadko kiedy gry AA zgarniają większy sukces, a szkoda bo można znaleźć wiele ciekawych produkcji. Jedną z nich było Journey to the Savage Planet, które miało dosyć skomplikowaną premierę. Początkowo wydana na standardowych platformach, lecz rok później ogłoszono Journey to the Savage Planet: Employee of the Month Edition, które miało być wydane tylko na platformie Google Stadia (pamiętacie coś takiego?). Gra była ciepło przyjęta i zgarnęła dobre opinie, lecz śmierć Stadii była znakiem, że nie ma co liczyć na sequel, ponieważ studio należało do Google i zostało zamknięte w tym samym momencie. Byli pracownicy Typhoon Studios jednak nie chcieli się poddać i zaraz po tym założyli studio Raccoon Logic z pomocą od Tencentu. Po długich negocjacjach udało im się odzyskać prawa do marki Savage Planet i rozpoczęli prace nad kolejną częścią. Mijają 4 lata i mamy to! Revenge of the Savage Planet trafia do graczy na Steamie, PS4/5 oraz Xbox Series X|S. Gra ma być większa, lepsza, a jednocześnie zalicza duże zmiany, bo twórcy postanowili zmienić perspektywę z pierwszej na trzecią osobę. Czy jednak takie obiecanki dowiozły dobrą grę?
Savage Planet to (nie) jest przyjemne miejsce
Revenge of the Savage Planet na początku budzi w graczu pewne dziwne oczekiwania. Ze względu na sposób prezentacji i wprowadzenie bardzo łatwo pomyśleć, że gra będzie polegała na przetrwaniu i tworzeniu przedmiotów, w której gracze budują własną bazę i przemieszczają się po drzewkach zasobów. Takie zwykły survival, których wiele. Gra rozpoczyna się od lądowania na planecie, na której brakuje całego naszego ekwipunku, a my musimy rozbijać węzły zasobów, aby stworzyć nasze przedmioty, co jest dość typowym elementem gier survivalowych. W rzeczywistości Revenge of the Savage Planet jest bardziej przygodową grą logiczną opartą na misjach, w której postępy są uzależnione od zdobywania ulepszeń poprzez nieco liniową eksplorację mapy.
Jeśli chodzi o eksplorację, Revenge of the Savage Planet oferuje graczom mnóstwo zajęć. Istnieje mnóstwo przedmiotów do zebrania, zagadek i zadań pobocznych, które można wykonać w trakcie realizacji głównego wątku. Spacerowanie po planetach i obserwowanie dziwnych form życia, które można spotkać na każdej z nich, powolne gromadzenie zasobów lub uzupełnianie Kindexu nowymi wpisami jest dość relaksujące. Dodatkowe cele w grze, takie jak skanowanie nowych zwierząt i roślin, a także chwytanie wrogów w celu ich zbadania, są zawsze istotne i dają motywację osobom, które po prostu lubią maksować gry. Zawsze jest coś, na co warto zwrócić uwagę, co sprawia, że odkrywanie staje się o wiele bardziej wciągające.
Jedną z niesamowitych funkcji poprawiających komfort gry jest to, że w zależności od aktualnych ulepszeń gracza, przedmioty na mapie będą oznaczone jako dostępne lub niedostępne po najechaniu na nie kursorem. Jest to świetna funkcja, która oszczędza nam konieczności powrotu do miejsca, w którym napotykamy zagadkę, której nie jesteśmy jeszcze w stanie rozwiązać, unikając w ten sposób frustrujących momentów.
Większość fabuły gry jest przedstawiona za pomocą filmików FMV z prawdziwymi aktorami, którzy świetnie oddają różne odcienie dystopijnej dziwności. Gra jest pełna satyrycznych przedstawień korporacyjnej chciwości, ale kreskówkowy sposób, w jaki wszystko jest pokazane, sprawia, że jest to raczej komiczne niż mega poważne. Duży ekran w bazie gracza służy do odtwarzania nowych wiadomości wideo, które posuwają fabułę do przodu, a także reklam bezużytecznych produktów lub jawnych oszustw, które wydają się być inspirowane reklamami z kanału Adult Swim.
Savage Planet jest całkiem różnorodne
Walka w Revenge of the Savage Planet jest w większości prosta, ale zawiera pewne elementy, które angażują gracza, takie jak system słabych punktów przeciwników, który zachęca do celnego strzelania i jest nawet wymagany w niektórych momentach podczas walk z bossami oraz podczas schwytania określonych przeciwników. Niektórzy przeciwnicy mogą zostać ogłuszeni po oblaniu wodą, podczas gdy inni mają określone części ciała, które należy trafić, aby ich pokonać, od twardych skorup, które można rozbić atakami z bliska za pomocą bicza, po zbroje magmowe, które należy zniszczyć uderzeniem w ziemię. Pistolet laserowy jest domyślną bronią przez większość gry, którą można powoli ulepszać poprzez drzewko technologiczne, ale możemy również zbierać płynne elementy z roślin, które mają unikalne zastosowania w walce, takie jak oblewanie wrogów lawą lub tworzenie dużych obszarów elektryzowanych za pomocą przewodzącej mazi.
Walki są zawsze chaotyczne ze względu na zagrożenia środowiskowe i różne sytuacje, w których często się znajdujemy, ale większość przeciwników zachowuje się podobnie, co oznacza, że wszyscy giną w ten sam sposób, z wyjątkiem różnych słabych punktów tu i ówdzie. Brakuje również różnorodności broni, ponieważ nasz arsenał jest nieco ograniczony i przez większą część gry skupia się na pistolecie i miotaczu kleju, podczas gdy inne gadżety służą głównie jako narzędzia do rozwiązywania zagadek, które nie mają większego znaczenia podczas walki.
Wiele misji polega również na udaniu się w określone miejsce, gdzie nie ma przedmiotu niezbędnego do kontynuowania gry, a następnie wysłaniu nas w inne miejsce, aby go zdobyć. W ten sposób misje fabularne są sztucznie wydłużone, a gra czasami wyraźnie wysyła nas w określone miejsce, tylko po to, aby po przybyciu na miejsce kazać nam zawrócić i udać się gdzie indziej. Potrafi to być frustrujące i robi trochę z gracza idiotę.
Savage Planet jest nawet ładne
Revenge of the Savage Planet jest przyjemną dla oka grą na swój sposób. Nie powinno to być nic dziwnego, zwłaszcza że gra działa na Unreal Engine 5, lecz jest zadziwiająco dobrze zoptymalizowana. Na najwyższych ustawieniach graficznych miałem blisko 200 klatek na sekundę, więc gra była bardzo komfortowa. Pod względem muzycznym nie doświadczymy tutaj dużo. Samuel Laflamme odpowiedzialny za soundtrack przygotował nieco utworów w klimatach sci-fi westernu, co teoretycznie ma pokrycie w grze, bo mamy tu do czynienia z swego rodzaju dzikim zachodzie w kosmosie.
Ustawienia są dość podstawowe, bez możliwości zmiany domyślnych skrótów klawiszowych i z bardzo niewielką liczbą opcji dotyczących grafiki gry. Nie ma suwaka FOV, więc musimy zadowolić się widokiem, który mamy, czy nam się to podoba, czy nie. Z jakiegoś niezrozumiałego powodu nie ma możliwości wyświetlenia mapy bez uprzedniego otwarcia dziennika i ręcznego przejścia do niej. Zwykle pod klawiszem M otwiera się po prostu mapa, a tutaj otwiera on dziennik, w którym dopiero musimy odpalić mapę. Trochę bezsensowna decyzja.
Podsumowanie
Revenge of the Savage Planet to przyjemna gra przygodowa, która najlepiej sprawdza się w kooperacji, lecz solo także będziecie się dobrze bawić. Nie jest to oczywiście produkcja, która będzie nominowana we wszystkich plebiscytach nagród, lecz jeżeli szukacie produkcji, aby wciągnąć się wieczorami ze znajomym to będzie to niezły wybór.
Recenzja oparta o wersję gry na PC(Steam). Kopia gry do recenzji została podarowana przez wydawcę Raccoon Logic.
7.5
Ocena autora
Podsumowanie
Grafika
8.0
Technikalia
9.0
Gameplay
7.0
Zawartość
8.5
Dźwięk
6.0
Ocena ogólna
7.5
Zalety
Bardzo przyjemna gra do kooperacji.
Ładny styl graficzny.
Bardzo dobra optymalizacja.
Spora ilość zawartości.
Fajnie wmieszane cutscenki FMV, które tylko podbijają prześmiewczy klimat.
Pracownik IT porankiem, redaktor popołudniami. Wieloletni gracz, który przyjmuje ciepło każdy gatunek, jeżeli gra daje z siebie wszystko. Oprócz gier chętnie przyjmie dobry film czy komiks.