W czasach gdy kupno domu jest dla wielu młodych złudnym i naiwnym marzeniem, warto mieć na uwadze wszelkiej maści alternatywy. I mowa nie tylko o mieszkaniu pod mostem w kartonie. Nieco tańszą i bardziej znośną alternatywą może okazać się mieszkanie w stylu amerykańskim, czyli w przyczepie kempingowej lub zmodyfikowanym...
W czasach gdy kupno domu jest dla wielu młodych złudnym i naiwnym marzeniem, warto mieć na uwadze wszelkiej maści alternatywy. I mowa nie tylko o mieszkaniu pod mostem w kartonie. Nieco tańszą i bardziej znośną alternatywą może okazać się mieszkanie w stylu amerykańskim, czyli w przyczepie kempingowej lub zmodyfikowanym busie. Na tym właśnie pomyśle opiera się Bus Flipper Simulator, pozwalając nam na kupno własnego domu na kółkach, odnowienie go, a następnie sprzedaż z zyskiem. Brzmi interesująco, ale czy rzeczywiście tak jest? Sprawdźmy.
Po pierwsze – kup busa
Zamysł rozgrywki jest wyjątkowo prosty. Najpierw dostajemy w swoje ręce jakiegoś kampera lub busa, następnie sprzątamy go ze śmieci i usuwamy ze wszelkich plam i zabrudzeń. Czasem sprzedajemy stare wyposażenie albo zwyczajnie je niszczymy, by zrobić miejsce na nowe. Potem nadchodzi najważniejszy etap, czyli prawdziwa zabawa w remontowanie przyczepy. Niczym w Simsach kupujemy meble, dekorujemy wnętrze i urządzamy pojazd dokładnie tak, jak nam się podoba. Tyle i aż tyle.
Jeśli mieliście okazję zagrać w jakikolwiek symulator odnawiania wnętrz, to Bus Flipper Simulator nie zaskoczy was absolutnie niczym. Gra wyróżnia się jedynie tym, że zamiast domów remontujemy duże pojazdy. I na tym kończy się lista nowości. Nie znajdziecie tu żadnych rewolucji w formule ani świeżych pomysłów. Schemat jest prosty: odnawiamy kampery, zarabiamy pieniądze, a następnie inwestujemy je w coraz droższe pojazdy, które później sprzedajemy z jeszcze większym zyskiem. Dodatkiem jest bardzo skromny system progresji, pozwalający odblokować zaledwie kilka umiejętności, takich jak szybsze sprzątanie czy tańsze zakupy w sklepie. Poziomy postaci zdobywamy wyłącznie przez wykonywanie każdej czynności odnawiania wnętrz.
Po drugie – wyremontuj go
Na szczęście brak oryginalności nie wpływa negatywnie ani na jakość produkcji, ani na czerpaną z niej przyjemność. Rozgrywka jest płynna, a tempo i precyzja wykonywanych czynności stoją na zadowalającym poziomie. Sam proces odnawiania pojazdów potrafi wciągnąć i daje sporo frajdy, a jeszcze więcej satysfakcji pojawia się w momencie, gdy zestawimy początkowy stan z końcowym efektem. I to nawet wtedy, gdy nie mamy szczególnego talentu do układania „simsowych” klocków. Przyznam, że bawiłem się naprawdę dobrze i z chęcią spędziłbym przy tej grze więcej czasu. Niestety, pojawia się tu pewien mały problem.
Problemem okazuje się zawartość samej gry. Przejście wszystkich dostępnych dziesięciu misji oraz odnowienie kilku pojazdów w trybie dowolnym zajęło mi nieco ponad dwie godziny. W tym czasie udało mi się zobaczyć absolutnie wszystko, co produkcja ma do zaoferowania: ulepszyłem każdą umiejętność, wykupiłem wszystkie licencje na przedmioty w sklepie i kupiłem każdy dostępny pojazd. Trudno nie czuć rozczarowania, gdy gra okazuje się tak mała i krótka.
Owszem, w teorii możemy bawić się bez końca, kupując kolejne kampery i busy, a następnie remontując je na najróżniejsze sposoby. Pytanie tylko, jak długo wytrzymamy, zanim dopadnie nas monotonia i poczucie powtarzalności. Przydałoby się tu zdecydowanie więcej misji, a także przynajmniej kilka dodatkowych pojazdów. Nie chcę określać tej gry mianem pustej, bo w samym sklepie nie brakuje przedmiotów i mebli. Niestety szybko zaczyna doskwierać brak tego, co najważniejsze, czyli większej różnorodności misji i szerszej oferty pojazdów.
Na szczęście gra daje możliwość powracania do ukończonych wcześniej misji i rozgrywania ich ponownie. Warto to robić, ponieważ każda z nich zawiera sekretny, czasami skrzętnie ukryty przedmiot, który po znalezieniu trafia do naszej głównej bazy. Urozmaiceniem jest także mechanika licytacji, mająca realny wpływ na to, ile zapłacimy za pojazd oraz za jaką kwotę później go sprzedamy. Dodatkową opcją jest możliwość dojazdu na miejsce zlecenia własnym kamperem. Niestety szybko okazuje się, że to rozwiązanie nie sprawdza się najlepiej. W praktyce sprowadza się do przejechania kilkuset metrów, czasem kilometra, po pustej drodze otoczonej doczytującymi się na naszych oczach teksturami i modelami. Już po paru misjach zrezygnowałem z tej opcji, gdyż była zwyczajną stratą czasu.
Po trzecie – sprzedaj z zyskiem
Poza wspomnianym już doczytywaniem się tekstur podczas opcjonalnych dojazdów do misji nie natrafiłem na żadne inne problemy techniczne. Gra działa bardzo płynnie, nawet na najwyższych detalach w rozdzielczości 4K, gdzie licznik klatek potrafił momentami przekroczyć 300 fps. Ktoś mógłby powiedzieć, że to żadna sztuka, bo mapy są niewielkie, a oprawa graficzna nie zachwyca. To prawda, jednakże uwierzcie mi, gdy powiem, że symulatory mają to do siebie, iż nie słyną z dobrego stanu technicznego. Nierzadko mogą być to gry oferujące ciekawe mechaniki i wciągającą rozgrywkę, ale przy tym działać fatalnie. W tym przypadku obyło się bez większych wpadek. Podczas całej rozgrywki nie natknąłem się na żaden błąd, który mógłby zepsuć zabawę lub utrudnić ukończenie misji. Pod względem technicznym Bus Flipper Simulator wypada naprawdę solidnie jak na standardy gatunku, choć oczywiście wciąż pozostaje pole do poprawy.
Bus Flipper Simulator nie zachwyca ani bogactwem zawartości, ani świeżym podejściem do rozgrywki, ale warto pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, gra kosztuje zaledwie 24 złote, co w obecnych realiach jest kwotą wręcz symboliczną, nawet w przypadku mniejszych produkcji niezależnych. Po drugie, choć tytuł jest krótki i skromny pod względem treści, to to, co oferuje, wykonane jest solidnie. Remontowanie pojazdów daje sporo frajdy i satysfakcji, a sama gra potrafi dostarczyć kilku naprawdę przyjemnych godzin zabawy.
Recenzja oparta o wersję gry na PC (Steam). Kopia gry do recenzji została podarowana przez wydawcę.
Redaktor of all trades. Gra we wszystko, co mu się nawinie. Niestety są to zazwyczaj symulatory sklepów. Wielki fan Persony, Undertale, Forzy Horizon i gier Hoyo. Fanatyk gier fabularnych RPG, takich jak Dungeons & Dragons, Warhammer Fantasy czy Zew Cthulhu.